Ponad siedem tysięcy wysp, białe plaże, ryżowe tarasy wykuwane przez stulecia i kuchnia mieszająca wpływy azjatyckie z hiszpańskimi — Filipiny trudno zwiedzić w jednym wyjeździe. Właśnie dlatego warto z góry wiedzieć, co archipelag oferuje, i wybrać to, co najbardziej Cię ciekawi. Ten przewodnik prowadzi przez smaki, plaże i miejsca, których nie znajdziesz na pierwszej lepszej pocztówce.
Co koniecznie zjeść na Filipinach?
Filipińska kuchnia bywa jednym z największych zaskoczeń wyjazdu, bo łączy smaki, które na pierwszy rzut oka do siebie nie pasują. Narodowym daniem jest adobo — mięso, najczęściej kurczak lub wieprzowina, duszone w occie, sosie sojowym i czosnku, o wyrazistym, kwaśno-słonym profilu. Na chłodniejszy wieczór świetnie sprawdza się sinigang, rozgrzewająca zupa na kwaśnym tamaryndowcu, gotowana z mięsem, krewetkami lub rybą.
Nie sposób opuścić Filipin bez spróbowania lechon, czyli pieczonego w całości prosięcia, które króluje na każdej większej uroczystości. Na deser czeka halo-halo — kolorowa mieszanka kruszonego lodu, owoców, słodkiej fasoli i lodów, idealna na upalny dzień. Wielu podróżnych zaskakuje też lokalna obfitość świeżych owoców tropikalnych, od mango po smoczy owoc, dostępnych na każdym targu.
Które plaże i wyspy są najpiękniejsze?
Dla większości podróżnych to główny powód przyjazdu, a wybór bywa przytłaczający. Kilka miejsc powtarza się jednak niemal we wszystkich planach i trudno się temu dziwić:
- El Nido i Coron (Palawan) — laguny o szmaragdowej wodzie, wapienne klify i jedne z najlepszych na świecie rejsów po okolicznych wysepkach, z nurkowaniem przy wrakach z czasów wojny.
- Boracay — słynna White Beach, tętniąca życiem po zmroku, a po ekologicznym remoncie wyspy znów czysta i uporządkowana.
- Siargao — mekka surferów z falą Cloud 9, ale też spokojne laguny i naturalne baseny dla tych, którzy wolą leniwe pływanie.
- Panglao (Bohol) — baza wypadowa do nurkowania i obserwacji delfinów, z łagodnym wejściem do wody idealnym dla rodzin.
Co zobaczyć poza plażą?
Ograniczenie Filipin do wybrzeża byłoby błędem, bo najciekawsze bywa wnętrze wysp. W górzystym rejonie Luzonu czekają ryżowe tarasy w Banaue i Batad, wpisane na listę UNESCO i uprawiane od tysiącleci — widok, który robi wrażenie niezależnie od pogody. Na wyspie Bohol znajdziesz surrealistyczne Chocolate Hills, setki niemal identycznych wzgórz, oraz maleńkie lemury tarsjusze o wielkich oczach. Wody wokół całego archipelagu należą do najbogatszych na świecie miejsc do nurkowania i snorkelingu, z rafami koralowymi i rekinami wielorybimi w rejonie Donsol.
Kiedy jechać i o czym pamiętać?
Najlepszy czas na podróż to pora sucha, mniej więcej od grudnia do maja, gdy ryzyko tajfunów jest najniższe, a widoczność pod wodą najlepsza. Planując trasę, zarezerwuj więcej czasu, niż podpowiada mapa — przeloty krajowe i przeprawy promowe między wyspami potrafią zająć pół dnia, a spontaniczne zmiany planów zdarzają się często. Ogromnym ułatwieniem jest język: angielski jest na Filipinach powszechnie używany, a miejscowi słyną z serdeczności, dzięki czemu łatwo zejść z utartych szlaków i trafić w miejsca, których nie ma w folderach biur podróży.